Najlepsze miejsca do siedzenia w Budapeszcie

Cześć Wam. Niedawno pisałem trochę o Węgrach i moim tegorocznym pobycie w stolicy tego kraju, Budapeszcie. Ogólnie miasto ma swoje wady i zalety. Ale ciężko nie wspomnieć o tym niepowtarzalnym uroku tego miejsca. Mnie w szczególności urzekł klimat tam panujący. Te stare budynki, potężne mosty na rzece, mająca wiele atrakcji wyspa na środku Dunaju. A do tego to jak to miasto funkcjonuje nocą. W wielu polskich miastach to strach jest wyjść po zmroku, nawet w tych turystycznych. A tutaj to aż ciągnie człowieka, aby nie szedł spać tylko przeszedł się ulicami miasta.



Co mi się jeszcze spodobało w tym mieście, co tyczy się ogólnie chyba całego kraju. To, że ludzie słysząc polski język od razu podchodzą zagadują po angielsku, znając historyczna zażyłość naszych państw. W końcu to powiedzenie nie wzięło się znikąd:

,,Polak, Węgier, dwa bratanki i do szabli i do szklanki”

Do tego wszyscy są tam uśmiechnięci i chętnie pomagają, gdy czegoś nie możemy znaleźć.



Krążąc tak ulicami miasta zwiedziłem z przyjaciółmi wiele wartych polecenia miejsc. Na przykład Wzgórze Zamkowe, gdzie można zobaczyć całą panoramę miasta. Wzgórze Gellerta, które niegdyś słynęło złą sławą, a teraz jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc przez turystów i miejscowych. Oraz taka Wyspa Małgorzaty, gdzie jest chyba wszystko. Od minii zoo, średniowiecznych ruin, niezliczonych restauracji, aż po podświetlaną fontannę. Więcej o atrakcjach tego miasta znajdziesz tutaj: http://www.podrozeposwiecie.pl/budapeszt-co-warto-zwiedzic-w-stolicy-wegier/

Ale żadne z tych miejsc nie zadowoliło mnie w równej mierze co niepozorny Most Wolności. Na który trafiliśmy całkiem przypadkiem. A co w nim było takiego fajnego. A w sumie to nic wielkiego. Tylko taki jeden szczegół. Nie wiem jak nazwać tę część mostu. Ale pokażę Wam ją na zdjęciu:

Tak wiec ta część została tak zbudowana, aby ludzie mogli sobie na niej usiąść. Może nie była w tym celu budowana, ale akurat im się tak udało. Idąc niedaleko mostu zauważyliśmy wielu ludzi siedzących na jego rusztowaniach i wpatrujących się w miasto. Pomyśleliśmy sobie, że stamtąd musi być super widok. Więc udaliśmy się tak. Aby nie było za nudno nie usiedliśmy tak jak wszyscy na dolnej części, tylko wspięliśmy się jak najwyżej, aż do barierki, uniemożliwiającej dalsze przemieszczanie się. Rozumiem to, bo pewnie niejeden samobójca chciałby stąd skakać.

Z drugiej strony to ta wysokość, na której my się teraz znajdujemy też jest dość niebezpieczna. Nikt inny nie siedzi tak wysoko jak my. A to dlatego, że z jednej strony można spać albo na chodnik na moście, albo do rzeki. A drugiej natomiast strony można spaść na ruchliwą ulicę. Nie wiem co byłoby gorsze. Nam na szczęście nic złego się nie stało. Ale to jakie widoki stamtąd widzieliśmy i jakie zdjęcia mamy to nasze i nie żałuję, że się tam udaliśmy. A takie widoki tam mieliśmy:

Wielu przechodniów na nas patrzyło, a Azjaci płynący na statkach wycieczkowych machali nam i robili zdjęcia. 

Na prawdę polecam każdemu z Was udać się w to miejsce, będąc w Budapeszcie



Booking.com

About the author

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
DawidMagda Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda
Gość

W ubiegłym roku Budapeszt skradł nam serce. Postanowiliśmy odwiedzać go w każdej wolnej chwili. Zaintrygował nas Wasz wpis o najlepszych miejscach do siedzenia. Skorzystamy z Waszych wskazówek 🙂

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial