Jak tanio podróżować?

Zacznijmy może od tego, że podróże wcale nie są tanią sprawą. Najtajniej jest przecież zostać we własnym domu i gotować samemu obiady dla całej rodziny. Ale nie każdemu odpowiada taki styl życia. Dużo ludzi, takich jak my potrzebuje nowych wrażeń, pięknych widoków i nowo poznanych ludzi. Ale co zrobić, żeby nie musieć wydawać ogromnych pieniedzy na nasze hobby. Dzisiaj postaram się pokazać Wam jak na prostych rzeczach można zaoszczędzić trochę pieniędzy.

Nie jeździj w pojedynkę. Jest to pierwsza rzecz jaka mi przychodzi na myśl, gdy myślę o wypadkach w podróży. Zawsze, gdy jeżdżę sam wydaje dużo więcej kasy, niż jak jeżdżę z kumplami. Po pierwsze kupując apartament na pare dni z kilkoma osobami, cena na osobę wychodzi o wiele niższa, niż jakbyśmy mieli robić to sami. Po drugie, chcąc oszczędzać często kupuję produkty sklepach, a potem sam coś z tego przyrządzam. Lecz, muszę kupować dużo takich produktow, których sam nie dam rady wykorzystać. A z racji, że często zmieniam swe zakwaterowania, muszę je wyrzucić. Bo przecież nie będę wieźć na przykład masła, albo sera kikak godzin w walizce. Raz zdarzyło mi się wziąć ser na 3 godzinną przejażdżkę busem. Potem nie dało się oddzielić plasterka od plasterka. I musiałem jakoś inaczej sobie z nim poradzić. Przykładów dowodzących temu, że wspólne podróżowanie jest bardziej ekonomiczne jest jeszcze wiele. A nie będę już Was tak zanudzał. Lecimy do następnego puntku.

Nawiązując do poprzedniego punktu, nasuwa mi się kolejny wniosek: GOTUJ SAM. W dzisiejszych czasach jedzenie da się znaleźć praktycznie w każdym cywilizowanym miejscu, a w turystycznym to już na pewno. Najlepiej jeśli zawsze mamy świeże produkty. Ale czasami jednak są sytuacje, w których ich nie mamy. Na przykład w niedziele w Polsce. W takich przypadkach warto mieć chociaż trochę jedzenia, które można wozić bez strachu przed jego zgniciem lub spleśnieniem. Dobrym przykładem są konserwy, czy różnego rodzaju makarony, kasze, itd. Za przykład tego, że samodzielne pichcenie jest oszczędniejsze podam mój pobyt na Słowacji. 15 euro na jedzenie wystarczyło na cały dzień dla 3 osób. Czyli po 5 euro na osobę. A gdybyśmy stołowali się w restauracjach, za jedno danie zapłaciliśmy minimum 5 euro. A musielibyśmy zjeść takich ze trzy w ciągu dnia. A i tak nie bylibyśmy pewni jakości tego jedzenia. A samemu gotując zawsze wiesz co ci będzie najlepiej smakowało.

Nie warto trzymać się sztywno jednego środka transportu. Dużo ludzi jak już postanawia podróżować pociągami, to już potem jeździ tylko nimi, często przepłacając. A dlaczego tak? Bo trasy pociągów uzależnione są od popytu na dane miasta. Dlatego jeżeli chcemy udać się do jakiegoś mniejszego miasta, musimy często przejechać dużo dłuższą trasę, niż jest w rzeczywistości. A przy tym płacąc więcej, bo w końcu dłużej jedziemy i korzystamy z usług przewoźnika kolejowego. Tak więc, radzę Wam robić to co ja. Ja wybieram prawie zawsze podróż koleją. Ale zawsze przed kupnem biletu, sprawdzam czy na interesującej mnie trasie nie jeżdżą tańsze busy, czy autokary.

Radzę Wam również w granicach możliwości rezerwować apartamenty wcześniej. Zawsze wychodziło mnie o wiele drożej, kupując coś na ostatnią chwilę, aniżeli dużo wcześniej. Najwięcej napłaciłem się na podróżach elastycznych. Czyli takich, których trasy nie wyznaczałem wcześniej, lecz o wszystkim decydowałem w jej trakcie. Kupując coś na ostatnią chwilę, zawsze musimh przygotować się na większe koszty.

Jeżeli decydujemy się na podróże zagraniczne, to trafnym wyborem będzie założenie kart walutowych. Zakładamy je np. w euro lub dolarach. Dostajemy na nie osobne konta. Na nie przelewamy pieniądze, z naszego zwykłego konta. Dzięki temu zakupujemy pieniądze w obcej walucie po zwykłym kursie, takim jak u kantora. I nie musimy płacić dużych pieniędzy za przewalutowanie za granicą. Ja raz byłem zmuszony wypłacić euro z mego zwykłego konta. I kurs po jakim naliczono wypłatę wyniósł prawie 4,7 zł. A prawdziwy kurs wynosił 4,3. Więc jest lakka różnica. Ja szczególnie ją odczułem, gdyż musiałem wypłacić aż 150 euro.

Tak więc znacie już moje najlepsze rady dotyczące tego, jak trochę zniwelować swe wydatki w podróży. Mam nadzieję, że coś z tego wyciągniesz dla siebie. Jeżeli zamierzasz gdzieś pojechać w najbliższym czasie, to życzę Ci super wycieczki i nie wydania wszystkich pieniędzy. Przydadzą się na następną podróż. 😀

About the author

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o